Piotr Dziedzic Fotografia

Temat: Jak zrobic zupe ogorkowa?
jollyvonne napisała:

> Dostalam w prezencie dwie torebki ogorkow kiszonych. Taka swiecka
tradycja
> obdarowania Polonii tym, czego na miejscu nie da sie kupic. W
pierwszym
> czytaniu chcialam po prostu te ogorki zjesc, ale dziecko blaga o
zupe ogorkowa
> i robi oczy Kota ze Shreka ...
> Bardzo uprzejmie prosze o scisla instrukcje jak ta zupe zrobic.
Podrobow tutaj
> nie kupie, mam wolowine lub filet z kurczaka. Z dwoch torebek
ogorkow zostala
> niestety tylko jedna, ale udalo sie uratowac sok z drugiej. Na
jakiej ilosci
> wody gotowac mieso, zeby nie rozcienczyc za bardzo? Soku z jednej
torebki jest
> ok. 300-400ml.
>
> Bede bardzo wdzieczna za wszelkie podpowiedzi, nie moge sobie
pozwolic na
> zmarnowanie tak cennego skladnika.

jezeli dzecko blagao ta zupe to mam nadzieje
ze ja zna
dora zupa ogorkowa nie potrzebuje zadnego miesa
(jak masz wywar rosolowy z kury bo to najlepszy)
albo kostka rosolowa moze byc
wszystko zalezy od dobrego ogorka
a takiego nie kupisz
jak nie snasz tego samaku to bedzie moze smakowala
i z innego ogorka
rosol marchewka seler zimniaczki
ugotowac dodac (osobno ugotowane ogorki)
przyprawic troche kwasnej smietany
smacznego
musi byc dory ogorek solny

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,77,75334871,75334871,Jak_zrobic_zupe_ogorkowa_.html



Temat: tygodniowy jadłospis, jego cel?
Ja nie robię jadłospisu - próbowałam i nic z tego nie wyszło. Planuję najdalej
na dwa-trzy dni. Wczesniej często się zdarzało, że kupione produkty lądowały w
koszu, bo akurat nie miałam czasu gotować tego, co zaplanowane, tylko robiłam
coś "na szybko", albo wypadla jakaś choroba i zamiast żurku wolałam ugotowac dla
dzieci rosół, albo przez cały tydzien nie mieliśmy ochoty na leczo, a warzywa
więdły w lodówce itp.itd. przykłady mozna mnożyc.
U mnie najlepiej sprawdza sie planowanie na krótki czas.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20012,99362580,99362580,tygodniowy_jadlospis_jego_cel_.html


Temat: Posiłki - pomysły na tanie i smaczne dania
Szwedzkie danie jednogrankowe
Składniki: danie dla 2-3 osób
1/2 kg dowolnego mięsa (szynka wieprzowa, karkówka, piersi kurczaka, wołowina,
obojetnie)
4 marchewki;
4 cebule;
5-6 ziemniaków
liśc laurowy, ziele angielskie, sól, ogólnie przyprawy
masło

mieso umyć, włożyć do garnka, dodać obraną marchewkę, cebulę w krąąkach, zalać
wodą, dodać ziele angielskie i liśc laurowy, posolic, popieprzyć (WAŻNE!
zapamiętać ilość wrzucanych ziaren ziela i lisci lauru!!), gotować tak długo aż
mięso się ugotuje- dłuzej dla wołowiny (około 1h-1,5h), krócej dla drobiu (ok.
pół godziny). dodac pokrojone w kostę ziemniaki (około 20 minut), poczekac az
sie ugotuje. Gdy wszystkie warzywa bedą miękkie, wyjąć mieso z garnka, odlac
wywar warzywno- miesny (najlepiej zlać do jakiegos kubka- bradzo smaczny rosół
powstaje). Wyjąć liść laurowy i ziele angielskie (dlatego trzeba było zapamiętac
ile sie tego wrzucało), zmiksować blenderem, lub utłuć jak ziemniaki tłuczone,
dodac masła (kilka łyżek- ile kto lubi) wymieszać. mieso pokrajac w plastry,
podawać z warzywnym piure (celowa pisownia). PYCHA- mój mąż za tym przepada,
danie odpowiednie dla rocznego dziecka bez uczulenia na białko mleka krowiego
(chyba ze masło zastąpiło by się oliwą z oliwek- ale nie sprawdzałam tej wersji).
_______________________oOo________________________
Co robią koty?
-skakają.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20012,55402709,55402709,Posilki_pomysly_na_tanie_i_smaczne_dania.html


Temat: macie termomix?? zadowolone jestescie??
ja mam. SUPER!!!
dopiero sie wprawiam, ale z tymi ksiązkami z przepisami - gotowanie jest
baaardzo łatwe! dla dziecka super sprawa. Robię Jaśkowi nawet soki typu Kubuś, a
moje dziecko niejadek, uwielbia rosół z tej maszyny.
Najbardziej podoba mi się, że "ona" (magiczna maszyna) tak szybko gotuje, zupa:
wrzucisz wszystko do gara, nawet mrożonkę i za 15 minut można jeść pyszny krem.
Świetnie zagniata ciasta, robi pyszne drinki (!!!!!), soki, długo by wymieniać!
nie muszę planować menu na każdy dzień, gotować wieczorem, tylko mieć parę
mrożonek, warzyw, mięso porcjowane w zamrażalniku - wpadam do domku, ciach i
obiad gotowy!
jedynym minusem jest, że ilość jedzenia jest ograniczona, np zupy ugotuje na 3
talerze, wiec czasami trzeba dwa razy gotowac.
Parę razy zabłysnęłam jako gospodyni, jak przyszli niezapowiedziani goście, a ja
rach ciach i wpadam z bigosem, albo jakąs wytrawną potrawą :)
cena jest mocnym minusem! ale można zaoszczędzić na innych sprzętach, ja nie
używam miksera, maszynki do mielenia, blendera itp!
fajna sprawa, ułatwia życie. Ale można sie bez niej obejść :)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,43618,102597875,102597875,macie_termomix_zadowolone_jestescie_.html


Temat: Gotowanie i pieczenie.
No i nie starczyło mi tego bigosu.Kupiłam 3 udka,podsmażyłam i udusiłam z
pieczarkami w sosie śmietanowym z mizerią do ryżu.To miałam dla dzieci,
Wogóle to teraz jemy wiecej ryżu niż ziemniaków.
Mnie się też nie chce gotować.
Wpadłam na pomysł.Teraz ja ugotuję rosół,bo potem jak zostanie to dobra
pomidorówka.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,29055,60749065,60749065,Gotowanie_i_pieczenie_.html


Temat: Do emam samych gotujących zupki dla niemowląt !!
Witaj,
do ukończenia 10. mies. życia generalnie moja córka dostawała jedzonko ze
słoiczków. Później, gdy sama już zaczęłam gotować, głównie bazowałam na
mrożonkach warzywnych np. włoszczyzna do rosołu czy krupniku, zupy – wiosenna,
zimowa etc., marchewka itp. Świetne np. okazały się buraczki puree, które
dzielę na 4 części, jedną rozmrażam, dodaję odrobinę cukru i parę kropli
cytryny. Natomiast mięso kupuję w najzwyklejszych, ale sprawdzonych sklepach,
nigdy natomiast w hiper- czy supermarketach. Bardzo często gotowałam królika,
którego udawało mi sie kupować od znajomego pana. Jajka kupuję w sklepach
ekologicznych. Miałam natomiast problem z zupą pomidorową, którą moja córka
uwielbia. Bo z czego można ugotować w zimie? Nie wiem, czy dobrze robię, ale
gotuję mięsko, dodaje marchewkę i sok pomidorowy Tymbarku, odrobinę zabielam,
wrzucam ryż, zieleninkę i już. Aha, moja córcia bardzo lubi kompoty, które
gotuję z jabłek i mrożonek - najlepsze są mieszane.
Trochę się zagalopowałam, oczywiście tego wszystkiego nie można od razu podawać
tak malutkiemu dziecku. Generalnie na początku podawałam zupki typu jarzynowa,
rosół, krupnik, gotowane na mięsku z królika lub indyka, ww. mrożonki +
ziemniaki lub ryż. Najpierw bardzo drobno zmiksowane, potem coraz mniej.
Deserki do tej pory (Ola ma 22 mies.) podaję ze słoiczków, bo bardzo je lubi.
Pzdr, Marta
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,579,24897171,24897171,Do_emam_samych_gotujacych_zupki_dla_niemowlat_.html


Temat: zupy - proste, zdrowe przepisy
Zupa-krem z brokuła:
Ugotować ze 2 obrane marchwie i ze 2 cebule (dla dzieci na wodzie, w wersji
pikantniejszej na wywarze mięsnym). na 10 minut przed końcem gotowania dodać
brokuła (żeby pozostał ładnie zielony). Wszystko zmiksować na krem. Zupa powinna
być dość gęsta. Podawać z grzankami albo ptysiami, i koniecznie z dużym kleksem
śmietany, którego można rozciągnąć w różne ciekawe wzroki, takie jak śmietana.
Tę zupę można też robić na groszku z puszki lub na łupach z młodego groszku (ale
trzeba je dość długo gotować).
Świetnie wychodzi również jako pomidorowa, gdy w sezonie można kupić takie tanie
niepędzone pomidorki - trzeba je obgotować, obrać (skórka ze sparzonego ładnie
schodzi), ugotować do końca z marchwią i cebulą (albo porem, pietruchą, co Ci w
duszy gra), i podawać dowolnie z grzankami, śmietana, kurczakiem, etc.

Drugi przepis to zupa rybna. Znam dzieciaki, które ją jedzą pasjami:
Gotujesz na wywarze (albo wodzie, jak dzieci mniejsze) pokrojone w talarki
marchew, pora i cebule, dodajesz przecieru (albo pomidorów z puszki) i na koniec
ryby bez ości (filety z mintaja, dorsza...).
Możesz to zmiksować, albo rozdrobnić, zrobić gęste jak ryba po grecku, albo
rzadsze. Jak Ci pasuje.

No i wreszcie trzeci przepis - zupa-krem z kurczaka:
Gotujesz rosół z kurczaka z dużą ilością jarzyn. Po ugotowaniu wyciągasz tego
kuraka, studzisz, obierasz z kości, wrzucasz mięcho do zupy i miksujesz. Po
wierzchu posyp we wzorki słodką papryka i koperkiem albo pietruchą, żeby było
ładnie


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,579,79390619,79390619,zupy_proste_zdrowe_przepisy.html


Temat: Zupy z suchym makaronem. (chińskie?)
Zupy z suchym makaronem. (chińskie?)
Nie wiem, czy coś takiego już było, ale muszę was zapytać, czy jadacie takie gotowe zupki. Nie wiem, czy one nazywają się chińskie czy jak. Ja kupuję z Vifonu albo Amino. Nie jem ich często. Raz na tydzień albo 2 na tydzień. Kiedy ugotuję swoją zupę, to ona stoi, stoi, a po kilku dniach wylewam. Sama nie mam na nią apetytu, a mąż z mojej zupy wyjada tylko mięsko. Przestałam więc gotować i zaczęłam kupować te zupki. Ale czy one są zdrowe? Zapewne nie bardzo, bo mają jednak jakieś konserwanty. Moje dziecko bardzo lubi ten makaronik kręcony. W tygodniu zupki je u babci. Ja więc w sobotę robię swój rosół i zalewam nim ten kręcony makaronik. A wy? Czy jadacie te wynalazki?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,579,5269043,5269043,Zupy_z_suchym_makaronem_chinskie_.html


Temat: Jak ugotować rósół dla roczniaka?
Jak ugotować rósół dla roczniaka?
Drogie Mamy Słyszałam, że roczne dziecko może już jeść rosół z kury domowej roboty. Powiedzcie mi proszę jak go ugotować i z jakiej części kury. Słyszałam coś o odlewaniu pierwszej wody. Jak długo gotować? Co do niego dodać? Czy mogą być nowalijki? Z niecierpliwościa czekam na szczegółowe informację. Pozdrawiam Jaga
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,579,5304232,5304232,Jak_ugotowac_rosol_dla_roczniaka_.html


Temat: "...3, 2, 1, 0 - START!"
o rybkę pytałam na przyszłość a szpinak jakoś mi nie poszedł....zjadłam ledwie kilka łyżek i raczej nie jestem głodna tylko strasznie opita poce się też troszkę ale niedużo, waga w dół 2 kg! a jaka werwa! całe mieszkanie wręcz wylizane, rosół ugotowany, kompot itd., znowu pizza dla dziecka... i nic nie próbowane, a myślałam , że tak sie nie da gotować kacha
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,580,5275803,5275803,_3_2_1_0_START_.html


Temat: Jak ugotowac rosol?
zapewniam Cię, że ani ja ani moja rodzina nie je gówna ani popłuczyn
i nie pozwoliłabym sobie na serwowanie takowych.
nie oszczędzam bo nie muszę (odpowiadam na zaś), nie robie
pomidorowej z wody i keczupu i kotletów z chleba zapewniajac jakie
to to jest wyśmienite.
nauczyłam się gotowac od swojej mamy i nie uważam, że to co jem to
świństwo. tym bardziej nie uważa tak mój małż.
pytanie było jak ugotować rosół: podałam jak ja to robię i nie
wpieprzam sie do innych rad: czyt. za mało mięsa, za duzo przypraw.
co niektóre panie wychodzą z załozenia, że robią cos lepiej od
innych: a skąd niby to mogą wiedzieć kiedy nie próbowały zrobić
inaczej?
każdy gotuje jak chce. i tyle.
więc dziecko drogie, zanim coś skrytykujesz spróbuj to zrobic i
dopiero później sie wypowiadaj.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,567,104968354,104968354,Jak_ugotowac_rosol_.html


Temat: Najgorszy jadłospis jaki widziałam!!!
Ja przeczytałam ten jadłospis i porównałam z tym, co jedzą dzieci w moim przedszkolu. U nas jadłospis na każdy dzień wisi na korytarzu.
Nie patrze na załozycielke wątku, bo nawet jej nie widze, widze tylko nicka.
A co do jadłospisu- pączek na śniadanie????? rozumiem drożdzówka, bułka maslana, ale pączek???? watpię, czy sami smażą. Ja sama pączków nie jem, bo mi potem odbija się starym tłuszczem. A oni serwują dzieciom na pierwsze śniadanie- najwazniejszy posiłek w ciągu dnia.

do każdej zupy pieczywo- no cóż, te dzieci, które znam, zjadły by pieczywo, zamiast zupy. Z reszta po co zapychac brzuch chlebem?

myślisz, że kucharki kupuja tegoroczne ogórki, kiszą a potem robia z nich zupy? ja myślę, że kupuja gotowe przeciery, i to z ubiegłorocznych, albo jeszcze wczesniejszych.

U mnie w domu prawie codziennie jest inna zupa. Gotuje rosół, a potem to juz chwila, dodac ogórki, szczaw, pomidory, co kto lubi. Krupnik czy zalewajke gotuję na 2 dni.
Mi by w przedszkolu nie przeszkadzało, gdyby dzieci jadły przez 2 dni ta samą zupę.
Poza tym łatwiej jest ugotować codziennie cos innego dla gromady dzieci, niż dla 4 os. rodziny.
I ostatnie- kucharki są zatrudnione po to, by gotować. Mają na to czas, warunki, i za to dostaja wypłatę. Nie porównuj ich do mam pracujących.

Wolałabym zapchaj nalesniki od łososia. Bo wiem, że nalesniki dzieci zjedzą. A lososia nie ruszą. To specyficzna ryba, bardzo nielubiana przez dzieci. Kazda inna tak, ale nie łosoś.




Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,587,86094362,86094362,Najgorszy_jadlospis_jaki_widzialam_.html


Temat: Kobieta pracująca i kuchnia
wychowalam sie w duzej rodzinie i wiem ile trzeba sie napracowac, zeby ja
nakarmic :-). jak bylam mala, to myslalam, ze moja mama jest chyba dobra
wrozka, skoro zdazy i pracowac i jeszcze obiad jest zawsze na czas. ale to nie
byly zadne czary, tylko mama byla zapobiegliwa. czesto gotowala np. tresciwe
zupy, jak uzyje sie warzyw mrozonych, to ugotowanie zajmuje naprawde niewiele
czasu, a smaczne i pozywne. czesto tez, jak robila np. jakies miesko, pierogi,
kluski czy inne rzeczy, ktore mozna zamrozic, po prostu robila tego tyle, zeby
starczylo przynajmniej na dwa obiady i polowe wkladala do zamrazalnika, albo
zaczynala obiad gotowac wieczorem, nastepnego dnia wystarczylo kilkanascie
minut, zeby go dokonczyc i mozna bylo jesc. jak robila bigos, to zawsze
ogromny gar. potem czesc dostawalismy na obiad, a reszta goracego bigosu
trafiala do sloikow. jak bylo malo czasu, wystarczylo jeden otworzyc i
gotowe :-) (sama stosuje, choc obiady robie dwuosobowe). jak robila rosol, to
tez dwa razy tyle, co potrzeba. nastepnego dnia do zupy wystarczylo dodac
koncentrat, troszke doprawic, zagotowac, ugotowac makaron i w gora 15 minut
byla pomidorowka. (ten patent tez stosuje hihi). mama czesto robila tez np.
paste z makreli do chleba i jak naprawde nie miala czasu na robienie obiadu,
to tym sie zajadalismy, a jest naprawde pycha. czasem z braku czasu na obiad
byly sledzie ze smietana i cebula (wystarczy pokroic cebule, przelac
wrzatkiem, zalac kwasna smietana rozrobiona nieco z woda, doprawic, wrzucic
pokrojone marynowane sledzie i gotowe).

wszystkich pomyslow mojej mamy nie pamietam, ale mam nadzieje, ze choc troche
pomoglam. wytrwalosci zycze i jak dzieci podrosna, radze zastosowac kolejny
patent mojej mamy, czyli zatrudnic w kuchni do pomocy :-)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,77,4865574,4865574,Kobieta_pracujaca_i_kuchnia.html


Temat: _________Gotuj z wyGODNYMI!!!!!!___________
zupa 2w1:D
Sennen prosiła o ogórkową i barszcz, więc napiszę po prostu jak ja
gotuję.

Robię wywar mięsno-warzywny czyli jak kto woli rosól
w tym rosole są:
- mieso dobiowe jakieś
- marchewki
- pietruszki
- seler
- dodatkowo ziemniaki

Jak juz ten rosól sie ugotuje to mięso kroję, a warzywa dusze
widelcem każde osobno.

Odlewam trochę rosołu i:
- trę na tarce ogórka kiszonego lub 2 i gotuję to trochę - na
ogórkową
lub
- wrzucam 2 małe buraczki czerwone na barszcz
- wrzucam trochę pomidorów z puszki takich pokrojonych wiadomo na
co


Osobno gotuję taki drobny makaron (mama mi z ilalii naprzywoziła,
nie wiedziałam do czego zużyć, a teraz mam jak znalazł )

I teraz tak:
biorę 2 miski, do kazdej daję po połowie mięsa, marchewki,
pietruszki i selera.

Miska ogórkowa lub barszcz czerwony

do warzyw dodaję poduszonego ziemniaka i wlewam te ugotowane
ogórki/starte buraki

Miska pomidorowa/rosół
do warzyw dodaję makaron (jest sam rosól) lub makaron i pomidory

Potem dolewam do każdej michy jeszcze rosołu, wlewam w słoiki,
zakręcam wkładam do garnka, gotuję 25 minut, wyciągam, odwracam,
studzę, chowam do lodówki

Przeważnie robię na 4-5 dni 2 smaki i daję na zmianę plus czasem je
w międzuczasie z nami cos. Oczywiscie mozna róze warzywa do wyboru i
wtedy jest inna zupa, robiłam tak kalafiorową, brokułową albo
mieszaną i jeszcze co tam komu się podoba...

I teraz moje uwagi:
- stwierdzam, ze zacznę jej warzywa w kostkę, bo 1,5 roczne dziecko
i duszenie widelcem to chyba juz nie wypada
- chętnie zrezynowałabym z tego gotowania, ale wera mało zjada
naszego obiadu
- codziennie nie mam jak gotować bo się po prostu nie wyrabiam i
nie wiem co z tym fantem zrobic.



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,49966,73285840,73285840,_Gotuj_z_wyGODNYMI_.html